Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi fallout z miasteczka Tczew. Mam przejechane 5218.24 kilometrów w tym 2236.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.91 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy fallout.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

maratony

Dystans całkowity:35.00 km (w terenie 34.00 km; 97.14%)
Czas w ruchu:02:03
Średnia prędkość:17.07 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:35.00 km i 2h 03m
Więcej statystyk
  • DST 35.00km
  • Teren 34.00km
  • Czas 02:03
  • VAVG 17.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Skandia MTB Maraton

Pierwszy

Niedziela, 5 października 2008 · dodano: 06.10.2008 | Komentarze 0

Skandia MTB Maraton

Pierwszy maraton w życiu i z pewnością nie ostatni.
Po przyjechaniu na miejsce nerwowe przygotowanie roweru, oczywiście jak to w pośpiechu bywa niedokładne i wszystko to się przyczyniło do wyniku. Początek przespałem, miałem zamiar na pierwszych 2 kilometrach porządnie rozgrzać się i gdy asfaltowy podjazd zacznie stawać się coraz bardziej stromy zaatakować. Plan ten został zniweczony przez dwie rzeczy - zostałem ostro przyblokowany przez powolny środek stawki a gdy już się bardziej teren wyluzował dałem po garach i bum. Łańcuch spadł z korby i gratisowo jakimś cudem sztyca się obróciła. Zanim się z tym uporałem wyprzedziła mnie cała masa ludzi i straciłem praktycznie szanse na równą jazdę z kuboltem. Na kolejnych kilometrach stanowczo za mało się pchałem, często jechałem za kimś powolnym bo nie było miejsca na wyprzedzenie. Miałem niezłe przebłyski mocy ale nie potrafiłem ich wykorzystać. Gdzieś po drodze spadł mi jeszcze poraz kolejny łańcuch przy takiej samej sytuacji ale strata była mała. Na domiar złego licznik w jakimś okresie trasy przestał mi działać i zjadł mi kilka kilometrów, a ja patrząc na dystans postanowiłem rozłożyć siły. Przez te ugryzione kilometry jechałem spokojnie a tu nagle przed moimi oczami ukazała się meta. To było dopiero ździwienie! Forma była dobra, ale zawiódł po części rower, po części moja wola, po części tłok na trasie i do tego jeszcze szczęścia też zabrakło. Ale nabrałem ogromnej motywacji do maratonów, wyciągnąłem wnioski z tego i kolejne maratony będą tylko lepsze.


Kategoria maratony