Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Czerwiec4 - 0
- 2017, Maj6 - 1
- 2017, Marzec1 - 1
- 2017, Luty1 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2011, Czerwiec2 - 1
- 2011, Maj1 - 0
- 2011, Marzec3 - 1
- 2010, Czerwiec1 - 0
- 2010, Marzec2 - 0
- 2009, Lipiec5 - 0
- 2009, Czerwiec5 - 0
- 2009, Maj5 - 1
- 2009, Kwiecień8 - 0
- 2009, Marzec2 - 1
- 2009, Luty4 - 3
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 1
- 2008, Listopad3 - 0
- 2008, Październik8 - 0
- 2008, Wrzesień8 - 0
- 2008, Sierpień14 - 4
- 2008, Lipiec10 - 1
- 2008, Czerwiec2 - 0
- 2008, Maj11 - 1
- 2008, Kwiecień7 - 1
- 2008, Marzec5 - 0
- 2008, Luty5 - 3
- DST 38.50km
- Teren 34.00km
- Czas 02:17
- VAVG 16.86km/h
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Kross
- Aktywność Jazda na rowerze
W końcu las, bez pośpiechu
Środa, 22 kwietnia 2009 · dodano: 22.04.2009 | Komentarze 0
Nareszcie las. Kendy Komodo sprawują się bardzo dobrze, jedynie na kamyczkowatym szutrze niezbyt pewnie się jedzie ale to chyba sprawa za wysokiego ciśnienia. Na piachu o wiele lepiej niż na Explorerach, łatwiej wyjść z kolein a błota niestety nie spotkałem. Wycinka lasu to bardzo wkurzająca sprawa - drogi porozwalane, gałęzie wszędzie. Niektórych trasy ciężko poznać ...
Kategoria na terenowych

