Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Czerwiec4 - 0
- 2017, Maj6 - 1
- 2017, Marzec1 - 1
- 2017, Luty1 - 0
- 2017, Styczeń1 - 0
- 2011, Czerwiec2 - 1
- 2011, Maj1 - 0
- 2011, Marzec3 - 1
- 2010, Czerwiec1 - 0
- 2010, Marzec2 - 0
- 2009, Lipiec5 - 0
- 2009, Czerwiec5 - 0
- 2009, Maj5 - 1
- 2009, Kwiecień8 - 0
- 2009, Marzec2 - 1
- 2009, Luty4 - 3
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 1
- 2008, Listopad3 - 0
- 2008, Październik8 - 0
- 2008, Wrzesień8 - 0
- 2008, Sierpień14 - 4
- 2008, Lipiec10 - 1
- 2008, Czerwiec2 - 0
- 2008, Maj11 - 1
- 2008, Kwiecień7 - 1
- 2008, Marzec5 - 0
- 2008, Luty5 - 3
- DST 54.00km
- Teren 30.00km
- Czas 02:35
- VAVG 20.90km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
O 12 wystartowaliśmy z bulwaru
Sobota, 5 kwietnia 2008 · dodano: 05.04.2008 | Komentarze 0
O 12 wystartowaliśmy z bulwaru z Kuboltem, Markiem i Mikołajem. Zanim jeszcze wyjechaliśmy z miasta przytrafiła mi się mało przyjemna gleba której powodu nie znam do teraz :D Potem nawet przyjemna już gleba w piachu, cały napęd ufajdany :D Następnie Mikołaj złapał kapcia, po godzinnej walce skapitulowaliśmy i do domu wracałem z tylko kuboltem, ogólnie miło.
Straty bojowe
-skrzywiony pręt siodła (już naprawione)
-trochę zdartej skóry na brodzie i lewym kolanie, zbity nadgarstek
-prawie zgubiony bidon (dzięki za odnalezienie :))
-jakieś dziwne uszkodzenie korby kubolta :D
-trochę uszczerbione rogi
-podziurawiona 100 razy dętka Mikołaja

